Szymon OleszkiewiczZofia WojnarowiczJan KyciaMaria Błońska

Franciszek OleszkiewiczKatarzyna Kycia

Janina Oleszkiewicz

l i n k s
Siblings:
Maria Oleszkiewicz
Marian Józef Oleszkiewicz
Bronisława Oleszkiewicz
Stanisław Oleszkiewicz
Janina Oleszkiewicz
  • Born: 22 Jun 1922, Kuryłówka
  • Married 11 Jan 1944, Jarocin pow. Nisko, to Jan Franciszek Przysiężniak
  • Died: 30 Mar 1945, Kuryłówka

    pict2175.jpg [143x193]
    Janina Oleszkiewicz urodziła się w 1922 roku, jako trzecia córka Franciszka i Katarzyny z d. Kycia. Jej najstarsza siostra Maria urodziła się w USA, kiedy rodzice tam przebywali. Siostra Bronisława zmarła w młodym wieku. Janina miała jeszcze brata Stanisława [*1926 zm. jako dziecko] oraz młodszego od siebie o 2 lata brata Mariana. Janka zrobiła mała maturę w Leżajsku. Mieszkała wraz z rodzicami w Kuryłówce. Ojciec był włascicielem piwiarni i sklepu.
    Była serdeczna przyjaciółka Janiny Stankiewicz z d. Feldman.
    W drugi dzień swiat Bożego Narodzenia, 27 grudnia 1943 roku wsi Graba, około 15 km na południe od Janowa Lubelskiego miał się odbyć slub dowódcy oddziału lesnego majora Franciszka Przysiężniaka "Ojca Jana" z Janina Oleszkiewicz ps "Jaga". W drodze na slub, gdy dojeżdżali do glinianej góry niedaleko gajówki Werfla w Brzyskiej Woli, rozprzęgły się konie. To był zły znak. Ktos poleciał do Werfla po narzędzia, by naprawić sanie.
    Gdy dotarli na miejsce, okazało się, że przygotowania do slubu nie były jeszcze kompletne. Szykowano jeszcze ołtarz, ksišdz kapelan Franciszek Ladowicz był już na miejscu. Partyzanci porzadkowali broń.
    Miała być wielka feta, tymczasem niespodziewanie na skraju wioski rozległy się strzały. Do wsi weszły tyraliery niemieckie. Zaskoczeni partyzanci mieli odciętš drogę do lasu. "Wołyniak" w tym czasie czyscił swój rkm. Usłyszawszy strzały, w mig złożył karabin i wyskoczywszy boso na dwór, jšł prażyć Niemców. Ubezpieczał ludzi, którzy czołgajšc się po sniegu uciekli do lasu.
    Dzięki jego brawurze ocalało szefostwo oddziału, ale w tej strzelaninie poległo kilkanascie innych osób.
    Swiadkiem wydarzeń był Milek Kostek - komendant placówki Kuryłówka. Milek Kostek mówił, że Niemcy zaatakowali zapalajacymi kulami. W piwnicach siedziała Heni Ostrowskiej matka i "Władka" żona, chciał ich wyprowadzić stamtad, ale one jeszcze chciały uporzadkować dokumenty, w przeddzień slubu. Heni Ostrowskiej matka i żona "Władka"-zastępcy Jana spaliły się, w tej piwnicy. Zginšł też syn Ostrowskiego z Kuryłówki.
    Drugi slub odbył się po 2 tygodniach. Jak wchodzili do koscioła zastali w kosciele katafalk. Kiedy Janka zobaczyła trumnę, to zaczęła histerycznie płakać. To był kolejny zły znak. Chciała zrezygnować ze slubu.
    Ksiadz ja uspokajał, pocieszajšc, że patronem koscioła jest sw. Józef, że wszystko będzie dobrze.
    W palmowš niedzielę 1945 roku do Kuryłówki wpadli ubowcy z resortu z Biłgoraja w poszukiwaniu partyzantów, ich szefa Ojca Jana i jego żony Janiny. Postrzelili Łukasza Buciora.
    W wielki czwartek po południu (29 III 1945) spotkała się z mężem Janem. Jan miał w ukryciu przeczekać okres swišt Wielkanocnych w leżajskim Klasztorze, Janka zamierzała spędzić swięta wraz z rodzicami u swojej siostry Marii Dolnej. W nocy z czwartku na piatek ubowcy zastukali do okna Dolnych. Przeszukali mieszkanie. Znalezli Jankę ukrytš na piętrze. Zabrali Jankę i Mariana używajšc podstępnie argumentów, że maja Ojca Jana, chca, aby Janka wskazała im kryjówkę partyzantów w Kuryłówce.
    Pojechali samochodem w kierunku Sanu, przeprawili się promem na drugš stronę rzeki. Samochód pozostawili przy brzegu. Potem piechotš dotarli na Polski Koniec w Kuryłówce.
    Prawdopodobnie częsć ubowców poszła na podwórze Gagosza szukać partyzantów, pozostawiajšc Mariana i Jankę pod nadzorem dwóch ludzi. Jeden z nich kiwnšł głowš, dajšc jej znak, aby uciekała. I wtedy drugi strzelił do niej raniac jš smiertelnie. Była w 7 miesišcu cišży.
    UB-owcy z tzw Resortu po tym zajsciu uciekli w kierunku Sanu, po drugiej stronie Sanu mieli samochód, pojechali nim do Dolnej na ul.Sanowa i powiedzieli Franciszkowi Oleszkiewiczowi
    -proszę wzišć lekarza, bo córka jest ranna i szkoda kobiety.
    A partyzanci w tym czasie spowiadali się w tarnawieckim kosciele. Ci, co stali na czujkach w pewnym momencie usłyszeli strzały. Zrobił się ruch. Wkrótce się wyjasniło skšd te strzały.
    To był Wielki Piatek. 30 marca 1945 roku.
    W Wielki Poniedziałek (2 IV 1945r) odbył się pogrzeb, który był wielkš manifestacjš. Przybyli partyzanci z wielu oddziałów, umundurowani, uzbrojeni, przygotowani na najgorsze.
    Niesli trumnę cała drogę, zrobili szpaler przed wejsciem do koscioła, przy grobie zmarłej oddali salwy honorowe.
    Janina Oleszkiewicz Przysieżniak ps Jaga jest bohaterka ksiażki Szymona Nowaka -'Dziewczyny Wyklęte'.

  • Generated by GreatFamily 1.1 - FREEWARE